Moda na trawnikach
Moda na trawnikach
Na trawnikach często można zobaczyć modę.
Od pewnego czasu można zauważyć jak to po ulicach naszych miast przechadzają się pieski z kokardkami? Jednak czemu to służy? Czy kokardki, gumki, spinki są przyjemnością dla naszych pupili? Zapewne każdy z Nas pragnie aby jego piesek był najpiękniejszy, najlepiej wyszkolony i najbardziej bystry od reszty pozostałych. Jednak czy kokardki i inne kolorowe gadżety są im potrzebne? Jest to temat sporny. Fani psich wystaw sądzą, iż niczemu i nikomu to nie przeszkadza aby pieski chodziły w sukienkach czy w sweterkach. Natomiast ekolodzy i obrońcy cały czas się im sprzeciwiają. Ale zastanówmy się komu tak naprawdę to przeszkadza czy nie?! Każdy ma prawo do swoich wygód byle by nie szkodził swoim najbliższym. A moim zdaniem takie małe psiaczki wręcz uroczo wyglądają w przebraniach i póki się dobrze z tym czują, i nie narzekają poprzez agresję czy lekceważenie swojego pana mogą w tym chodzić. Teraz pozostaje już tylko zapytać, jakie jest zdanie czytającego te słowa czytelnika i co on/ona na to wszystko powie?
Jaki pies taki właściciel
Mówi się, że jaki pies, taki też i właściciel.
Jak bardzo można zauważyć podobieństwo pomiędzy właścicielem, a pupilem. Ostatnio na polskich ulicach naukowcy przeprowadzili badania na temat, jak bardzo pies jest podobny do swojego właściciela. Okazało się, że prawie 90 procent ankietowanych sądzi, iż podobieństwo jest ogromne. Nikt nie spodziewał się tak dużych wyników. Ponieważ nie zwracano na to wcześniej uwagi. Ale fakt jak łatwo można to zauważyć. Podajmy przykład: osoba o wybuchowym charakterze ma niesfornego psiaka. Natomiast spokojna także posiada opanowanego i zdyscyplinowanego towarzysza. Jak to zatem jest możliwe? Okazało się, że pies przystosowuje się do danej osoby, postanawia taki sam się stać. Brać z Niego przykład. Podążać za nim. Jest to wręcz nieprawdopodobne. A jednak to prawda, której i tak nikt nigdy nie zmieni. Jeśli sami mamy psa, to mamy okazję przyjrzeć się tej całej sprawie z nieco jakby innej perspektywy, a mianowicie takiej, że możemy właściwie sami dokonać samooceny i sprawdzić, jak to wszystko dokładnie działa.