Nasz papa ma 85 wiosen i jest mu ciężko realizować sporo rutynowych prac. Cierpiał z powodu bólu kolana, dlatego nie zdołał samodzielnie chodzić a w wyniku tego musiał chodzić o kulach. W dodatku doszły dolegliwości stawowe i przez to byliśmy zmuszeni niemal każdego dnia sprawdzać jego stan. Na nieszczęście sporo tyram zatem nie mam urlopu. Przez długi okres czasu rozmawialiśmy z małżonkiem o tym, w jaki sposób pomóc tatusiowi. Wreszcie znaleźliśmy w necie portal ośrodka dla osób starszych. Zdecydowałam, że porozmawiam z zarządcą ośrodka opieki.

Zakomunikowano mi, że w wyniku współdziałania z NFZ pacjenci mają możliwość przebywać w zakładzie nieodpłatnie. Prócz tego zakład opiekuńczo leczniczy miał niemało ułatwień, które miały dopisywać chorym pensjonariuszom. Wiedziałam, że może to być właściwe rozwiązanie, wobec tego zabukowałabym kwaterę dla naszego taty. Powinien przybyć tam za dwa tygodnie zatem czułam się zobowiązana by z ojcem wszelkie okoliczności omówić.
aktywny senior

Zalety mieszkania w zakładzie opiekuńczym

Zakład opiekuńczo-leczniczy Zacisze umiejscowiony jest w gminie Dubiecko w sąsiedztwie lasów i łąk. Dzięki znajdowania się blisko lasów rezydenci mają możliwość wybierać się na udane spacery. Dodatkowo niemal każdy lokal zaopatrzony jest w medyczne sprzęty. Fachowy zespół medyczny roztacza opiekę nad mieszkańcami ośrodka. Prócz tego mają możliwość przychodzić na zabiegi medyczne a pacjenci posiadający problemy z chodzeniem przychodzą na specjalną terapię motoryczną. Siostry w ośrodku okazały się być nadzwyczaj ciepłe oraz życzliwe. Jak przybylibyśmy do zakładu asystowały podczas wędrówki mojej rodziny po całym kompleksie. Pochłonęliśmy smaczny podwieczorek, a w następnej kolejności nasz tata mógł się wypakować w należącym do niego lokum. Zdawałam sobie sprawę, że nie był szczęśliwy z powodu wyjazdu, jednakże wydawało się to odpowiednie założenie dla nas wszystkich. Będzie miał zapewnioną pielęgnację dlatego nie muszę niepokoić o jego kondycję.
gra

Codzienna opieka osób starszych

Jak przybyłam do ośrodka po miesiącu mój tata był w dobrym humorze. Zawiązał przyjacielskie stosunki z parunastoma pensjonariuszami i wespół rozwiązywali krzyżówki i spędzali czas przy telewizji. Mówił, że rezydowanie w zakładzie wydaje się nawet przyjemne. Połyka lekarstwa, po jakich nie odczuwa żadnego dyskomfortu a pielęgniarki bywają niesłychanie ciepłe. Oprócz tego ma sposobność chodzić na zajęcia relaksacyjne a dwa razy w tygodniu wybiera się na wymarsze do parku. Przeczuwałam, że był uszczęśliwiony. Teraz mogę odważnie zarekomendować ten ośrodek mym znajomym.